KARNAWAŁ 2009

 

„Niech żyje bal, bo to życie, to bal jest nad bale”.

Zabawa karnawałowa w Sekcji Turystyki Kajakowej przy RTW BYDGOSTIA, sobota 7 luty.

 

Na godzinę dwudziestą prezes Zdzisław Piętka  komendy podał, Poloneza czas zaczynać i w pierwszą parę małżonkę prosi, ale pierwej jubileusz urodzinowy Eleonory głosi. Życzy sto lat w zdrowiu, w szczęściu i szampanem toast wznosi. Potem panowie skłoniwszy się grzecznie, w tany piękne panie proszą. Pola z Leszkiem walczyka fika, a Staś z Darkiem fleszem do kroniki  pstryka.  Ledwie muzyka słuszne dźwięki kończy, mistrz ceremonii Benek Sontowski nowe utwory stroi. Buchnęły dźwięki, niechaj tańczyć zaczną, niechaj się lud weseli!. Skoczne dźwięki słuch poiły do ranka niedzieli. Kto żyw w rytm muzyki się poruszał, bo taniec natenczas modlitwą nóg się stał. Stoły uroczyście przystrojone w kulinarny dostatek, uginały się od jadła wszelakiego; tak gospodarz zadbał, aby nie brakło niczego. O północy przeprowadzono karaoke, najlepsi wygrali, ale wszyscy śpiewali rozdzierając gardła szerokie. Potem były jeszcze kontredanse, Rock And Rolle, menuety, aż ranek sinym świtem błysnął i pożegnał gości niestety. I Ja tam z gośćmi byłem, miód i wino piłem, co słyszałem  i widziałem dziś w kronice opisałem. Nie masz w Polszcze  lepszej kompaniji,  gdzie tak dobrze się  bawisz  - jak w Bydgostyi, w kajakarskiej familii.

                                                                                                                                                                    KJP