SZLAKIEM MIAST I GMIN NADNOTECKICH

(Znasz li ty ten kraj... - Adam Mickiewicz)

 

            Od pierwszego do trzeciego maja 2009r. klubowy spływ kajakowy przebyliśmy kajakami po wodach Krajny i Pałuk,  a  właściwie jedną rzeką Notecią, która po skanalizowaniu od Antoniewa, aż do ujścia w Kanał Bydgoski przyjęła nazwę Kanał Górnonotecki. Wyprawa prowadziła z Lubostronia przez Łabiszyn, Dębinek, Zamość do Nakła.            

            Trzon kajakarzy RTW Bydgostia wspierali gościnnie turyści z Zamościa, Nakła, Koronowa i Łabiszyna. Razem udział wzięło trzydziestu uczestników. Była to wyśmienita wyprawa turystyczno – krajoznawcza po regionie wkomponowanym hydrograficznie w historię Kanału Bydgoskiego i naszego miasta. Spływ rozpoczęliśmy na północno-wschodnim pograniczu Pałuk, w odległości 5 km na południe od miasteczka Łabiszyn, gdzie z dala od uczęszczanych szlaków znajduje się jeden  z najcenniejszych i najlepiej zachowanych klasycystycznych zespołów rezydencjonalnych w Polsce, zespół parkowo – pałacowy rodu Skórzewskich wybudowany w latach  1795-1800. Przepełnieni estetycznymi doznaniami piękna, wyjątkowego pałacu, po których unosiła się sentymentalna pamięć romantyków Garczyńskiego i Mickiewicza, spłynęliśmy sześciokilometrowym odcinkiem Noteci do Łabiszyna. Zwiedzanie i obiad w Łabiszynie z sympatyczną panią Ewą Leżoń, lokalną historyczką i patriotką zajęło nam więcej czasu niż przewidział  program, ale warto było, bo zwiedziliśmy: Ratusz miejski, Kościół Zwiastowania NMP z XVII wieku, Zespół Klasztorny Reformatów z XVIII wieku, Grobowce na przykościelnym cmentarzu oraz kryptę rodziny Skórzewskich, Dworek z XVIII wieku, zwartą zabudowę starego miasta – kamienice z XVIII – XIX w., dwór z XIX wieku, młyn z 1796 roku, spichlerz zbożowy z XVIII wieku.

            Podziękowawszy pięknie pani Ewie wyruszyliśmy w dalszą podróż kajakami do Dębinka pokonując 14 kilometrowy odcinek przez śluzy Antoniewo  i Frydrychowo. Biwak rozbiliśmy wieczorem w gościnnym Dębinku, u pana śluzowego. Po ciepłym dniu chłodna noc nas nie rozpieściła. Ciepłe ognisko pozwoliło jednak miło wspominać nadnoteckie łąki pełne pięknych i niewinnych stokrotek, rosnących z cicha wokół pałacu lubostrońskiego - „ Sercu miłego ustronia.”

                                                                                                                                                                                                       KJP